Miejska Biblioteka Publiczna
im. Zbigniewa Załuskiego w Gryficach

Miejska Biblioteka Publiczna
im. Zbigniewa Załuskiego w Gryficach

Miejska Biblioteka Publiczna
im. Zbigniewa Załuskiego w Gryficach

Miejska Biblioteka Publiczna
im. Zbigniewa Załuskiego w Gryficach

Miejska Biblioteka Publiczna
im. Zbigniewa Załuskiego w Gryficach

Tekst V Jubileuszowego Bibliotecznego Dyktanda

Niezwykła podróż

Ambroży Wężyk - ponadtrzydziestoletni Ślązak, mieszkaniec Wałbrzycha, z utęsknieniem czekał na rozpoczęcie wymarzonego urlopu. Przedwczoraj wpłacił w Orbisie ostatnią ratę wycieczki na Czarny Ląd. Ambroży, sprawdziwszy uprzednio bagaże, postanowił udać się na lotnisko i tam czekać na swój samolot.

Podróż przebiegła bez zakłóceń i zniecierpliwiony podróżnik wreszcie mógł postawić nogę na afrykańskiej ziemi. Bezzwłocznie, nie oglądając się na resztę pasażerów, odebrał bagaż i wynajął zdezelowanego opla, który miał go zawieźć w okołozwrotnikowe okolice jeziora Niasa. Jadąc po wyboistej drodze, Ambroży z ciekawością rozglądał się wokół. Po pagórkowatym terenie rozciągającym się aż po horyzont spacerowały, pasąc się majestatycznie, stada długoszyich żyraf, które z upodobaniem ogryzały zielonkawe liście wysokich drzew. Gdy wytężył wzrok, nieopodal niewielkiego zagajnika, zauważył grupę płowobeżowych lwic i ogromnego lwa odbywających poobiednią sjestę w cieniu, który tylko w niewielkim stopniu dawał ukojenie przed niemiłosiernie prażącym słońcem. Ten półfantastyczny widok tak rozmarzył podróżnika, że nie zauważył on niewysokiej postaci, która znienacka wynurzyła się z przydrożnych zarośli.

Ambroży zahamował w okamgnieniu, ale na szczęście nie doszło do wypadku. Błyskając białkami oczu, Murzyn spoglądał spode łba, a podróżnikowi strach zaczął jeżyć włosy na głowie. Nagle przybysz roześmiał się, wyjaśniając, że jest przewodnikiem i z chęcią oprowadzi turystę po okolicy. Ambroży, wciąż z półotwartymi ze zdziwienia ustami, aprobująco pokiwał głową. To, co później zobaczył, przeszło jego najśmielsze oczekiwania. Jezioro otoczone było twardolistnymi lasami i zagajnikami, gdzieniegdzie przeplatanymi gęstwiną namorzynowych zarośli. Wśród drzew zobaczyć można było barwnie upierzone turaki, które krzykliwym głosem, przypominającym szczekanie psa, nawoływały się nawzajem, a także szarobrunatne, niewielkie czepigi i wiele innych gatunków ptactwa. W przybrzeżnych zaroślach dostojnie brodziły rybożerne trzewikodzioby. Brzegi porastały rośliny przypominające wyglądem trzcinę i dziwne trawy z nibykłosami na końcach wiotkich łodyg. Ambroży z zachwytem oglądał te cuda natury. Postanowił zrobić jak najwięcej zdjęć, bo był pewien, że niejeden znajomy po prostu mu nie uwierzy.

Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 9 w Białymstoku

 

Nowe nr telefonów:

MBP Gryfice

887 337 555

887 338 555

Filia Górzyca

798 981 317

Filia Ościęcin

798 655 990

Filia Trzygłów

798 981 380

Wynajem sal

Lista gości

Odwiedza nas 12 gości oraz 0 użytkowników.

Licznik odwiedzin

Użytkowników:
2
Artykułów:
581
Odsłon artykułów:
1470814
Akceptuj pliki cookies na tej stronie

EU Cookie Directive Module Information