Miejska Biblioteka Publiczna
im. Zbigniewa Załuskiego w Gryficach

Miejska Biblioteka Publiczna
im. Zbigniewa Załuskiego w Gryficach

Miejska Biblioteka Publiczna
im. Zbigniewa Załuskiego w Gryficach

Miejska Biblioteka Publiczna
im. Zbigniewa Załuskiego w Gryficach

Miejska Biblioteka Publiczna
im. Zbigniewa Załuskiego w Gryficach

Aleksandra Stawińska - I wyróżnienie

Aleksandra Stawińska - Laureatka I wyróżnienia

Urodzona w maju 1992 roku.

Obecnie studiuję biologię eksperymentalną na Uniwersytecie Wrocławskim (może jeszcze zostanę szalonym naukowcem?). Poza tym uwielbiam muzykę - nie tylko jej słuchać, ale też śpiewać coraz to nowe piosenki.

Zaskakujące może być, że miłość do książek zrodziła się u mnie z czasem. W pierwszych latach podstawówki wprost ich nienawidziłam. Odmienił mnie dopiero „Fotoplastykon” Krystyny Siesickiej. O zostaniu pisarką zaczęłam natomiast marzyć w gimnazjum. W mojej głowie pojawiało się wtedy wiele przeróżnych pomysłów, które początkowo ciężko było uporządkować, jednak wierzyłam, że potrafię z nich sklecić niepowtarzalną historię. Po kilku latach rzeczywiście „coś” stworzyłam. Nie było to idealne, roiło się tam od błędów logicznych, a świat przedstawiony posiadał wiele braków (w końcu nie od razu Rzym zbudowano). Książka wylądowała więc głęboko w szafie. Ciężko było mi się jednak rozstać z bohaterami, których wymyśliłam, i tak Nepomucen i Salomea znaleźli swoje miejsce w „Opkolandii”.

Aleksandra Stawińska

Opkolandia

Nareszcie. Po tylu dniach wędrówki po gęstym lesie, atakowany przez nieudolnych ninja (wręcz ustawiali się w kolejce czekając na baty), porzucony przez swoją przewodniczkę, dotarł do Góry Naznaczenia. Jeszcze tylko odnajdzie ten przeklęty amulet, wpadnie na pomysł, jak go użyć (podobno od razu będzie wiedział co robić), pokona Pradawne Zuo i wreszcie znajdzie się z powrotem w domu. Oby tylko wszystko wróciło do normy! W końcu jedynie dlatego zgodził się na tę wariacką wyprawę. I pomyśleć, że jeszcze kilkanaście dni temu żył sobie spokojnie jako jedna z niewidzialnych osób w szkole. Bez dziewczyny i bez kumpli, z twarzą pełną pryszczy, patykowatymi kończynami i wiecznie zgarbionymi plecami.

 

Kiedy pewnego dnia spotkał Salomeę twierdzącą, że jest on jedyną nadzieją na uratowanie krainy Opkolandia, roześmiał jej się w twarz. W końcu kto by uwierzył w takie brednie? Magiczny świat? Może i nawet mógł istnieć, lecz dlaczego akurat on, Nep, miałby go uratować? Czy miał jakieś specjalne cechy, które mogłyby mu to umożliwić? Otóż nie. Absolutnie nie nadawał się na bohatera, a jednak następnego dnia musiał się zgodzić. Bowiem w jego otoczeniu zaczęły dziać się nieprawdopodobne rzeczy. Na początek jego rodzice nagle postanowili wyruszyć w podróż dookoła świata w poszukiwaniu szczęścia! Oni, którzy jeździli na krajoznawcze wycieczki tylko z poczucia obowiązku. Przecież ich syn nie może całe lato siedzieć w domu, a przy okazji z pewnością się czegoś przydatnego nauczy. W dodatku zostawili go całkiem samego twierdząc, że z pewnością da sobie radę. Nawet nie poprosili babci, żeby wpadła czasem z obiadem. Wcześniej nie opuściliby go nawet na weekend bojąc się, że zrobi sobie krzywdę, albo zorganizuje ogromną imprezę. Jakby w ogóle miał kogo na nią zaprosić.

Niestety, to nie był koniec. Do dziwacznego zachowania rodziców doszło coś jeszcze gorszego. Cała szkoła uznała nagle Nepa za najwspanialszego, najprzystojniejszego, najmądrzejszego i najzdolniejszego chłopaka w szkole. Zaczęło im się nawet podobać jego imię – Nepomucen, a przecież jak dotąd tylko je wyśmiewali! I nie ważne jak głupie rzeczy robił czy mówił. Wszyscy zachwycali się nim niczym uwielbianym idolem. Nawet nauczyciele. I może to dziwne, ale wcale mu to nie odpowiadało. Czuł się nieswojo w nowej roli. Nie chciał wciąż być obserwowany i naśladowany.

Bardzo szybko okazało się, że to właśnie Salomea, ta wariatka, jest odpowiedzialna za zbiorowe pranie mózgów. Obiecała, że jeśli Nep z nią wyruszy, to wszystko wróci do normy. Cóż więc miał zrobić? Był zdesperowany i choć nie miał pojęcia, co z tego wyniknie, zgodził się i we wnętrzu ogromnej bańki mydlanej przenieśli się do innego wymiaru, gdzie wszyscy są piękni, młodzi i szczęśliwi.

Nowe nr telefonów:

MBP Gryfice

887 337 555

887 338 555

Filia Górzyca

798 981 317

Filia Ościęcin

798 655 990

Filia Trzygłów

798 981 380

Wynajem sal

Lista gości

Odwiedza nas 12 gości oraz 0 użytkowników.

Licznik odwiedzin

Użytkowników:
2
Artykułów:
582
Odsłon artykułów:
1348057
Akceptuj pliki cookies na tej stronie

EU Cookie Directive Module Information